Wywalczyliśmy nominację olimpijską na Igrzyska Olimpijskie Tokyo2020

W dniu 8 grudnia 2019 zakończyły się Hyundai Mistrzostwa Świata 49er, 49erFX & Nacra17.

Reprezentacja Polski wywalczyła dwie nominacje olimpijskie. W żeńskiej klasie 49erFX Aleksandra Melzacka wraz z Kingą Łobodą zajęły 12 miejsce, co zapewniło paniom nominację. Męska załoga Łukasz Przybytek z Pawłem Kołodzińskim zakończyli rywalizację na miejscu dziesiątym. W klasie 49er nominacje dla swoich państw wywalczyli zawodnicy z Austrii, Hiszpanii, Holandii i Polski.

Mistrzami świata 49er, po raz piąty, zostali Peter Burling i Blair Tuke z Nowej Zelandii. Lokalni bohaterowie, zwycięzcy wielu regat w olimpijskiej klasie 49er są również zdobywcami Pucharu Ameryki. Drugie miejsce wywalczyli Niemcy, brązowi medaliści z Rio2016 Erik Heil i Thomas Ploessel. Na najniższym stopniu podium stanęli Brytyjczycy, Mistrzowie Świata i Europy Dylan Fletcher – Scott i Stuart Bithell.

Regaty u wybrzeży Auckland zapamiętamy jako wyjątkowe wyzwanie, które kosztowało nas wiele energii. Taki jest sport, że nie wszystkie decyzje podejmowane w rywalizacji przekładają się na wygrane wyścigi. Regaty zaczęliśmy przeciętnie. Konsekwentnie, wykorzystując posiadaną wiedzę i doświadczenie poprawialiśmy się z dnia na dzień. Przez sześć dni organizatorzy przeprowadzili siedemnaście wyścigów floty oraz Wyścig Medalowy. W żadnym wyścigu nie powtórzyły się warunki. Na wodzie było zmiennie, wiatr był niestabilny przychodzący z nieregularnymi zmianami. Pomimo kilku słabszych startów, w każdym biegu wyrywaliśmy przeciwnikom miejsca, do ostatniej sekundy wyścigu, aż do przecięcia linii mety. Takie podejście, walka do końca, pozwoliły nam odzyskiwać wiele miejsc. Jeden z trenerów stwierdził: „ w wyścigach na dochodzenie zostalibyście mistrzami”. Ostatecznie wyścigi w złotej grupie zakończyliśmy na dziesiątej pozycji, remisując z jedenastą załogą. Meldując się w Medal Race byliśmy już pewni wywalczonej nominacji! Co za uczucie!!

Dziękujemy Trenerowi Pawłowi Kacprowskiemu, który prowadzi nasz zespół 49er Team Polska. Właśnie to Trener Paweł, mądrze prowadząc nasze przygotowania, wspiera nas w walce ze światową czołówką. To styl pracy, określone zasady i umiejętność prowadzenia dialogu doprowadził do tego, że wszyscy rozumiemy jaki jest nadrzędny cel. Polski 49er ma być najmocniejszy w stawce. Współpracą, wspólnym wsparciem to pokazujemy. Podziękowania kierujemy również do Dominika i Szymona ( POL 19) za wspólną pracę, rywalizację na treningach i zdrową atmosferę podczas przygotowań do najważniejszych startów. Wspólnie możemy wiele zawalczyć w światowej czołówce.

Przed nami odrobina czasu, by złapać oddech, odpocząć i zebrać siły na kolejne mistrzostwa. Już 10 lutego wystartujemy w mistrzostwach świata 2020 w australijskiej miejscowości Geelong, oddalonej siedemdziesiąt kilometrów od Melbourne. W najbliższym czempionacie wypatrujcie kolorowego żagla 49er z numerem POL 10. W naszej klasie obowiązuje zasada, że pierwsza dziesiątka mistrzostw żegluje z wywalczonym numerem. Na co dzień nosimy na żaglu POL 42. Dwukrotnie już mieliśmy POL 4. Jaki będzie numer po regatach w Australii? Dowiemy się już 16 lutego !

Dziękujemy wszystkim za wsparcie. Rodzinie – za miłość i cierpliwość. Sztabowi za wszelkie cenne wskazówki, informacje i pełne wsparcie. Klinice Rehasport za medyczne zabezpieczenie. W profilaktyce i w sytuacjach przeciążeniowych. Instytucjom: Polskiemu Związkowi Żeglarskiemu, Ministerstwu Sportu. Miasto Gdańsk (nasze miejsce na świecie) – za wsparcie finansowe. Grupie LOTOS za program Nadzieje Olimpijskie. Nadzieje przekuwamy w realne szanse, gwarantując wszystkim Emocje do Pełna.

Dziękujemy firmom: Sklepowi Żeglarskiemu Sailovnia – za niezbędny suport techniczny i wskazówki trenerskie. Firmie Harken Polska – za niezawodny sprzęt oraz wiedzę żeglarską. Marce ROBLINE za liny, które latają z nami na pokładzie naszego skiffa. Wielkie dzięki dla marki ZHIK – za komfort żeglowania niezależnie od panujących warunków, najlepsze pianki oraz odzież techniczna. Salonowi optycznemu Mój Optyk z gdańskiej Oruni Górnej za opiekę optometryczną, okulary i soczewki pozwalające dojrzeć górny znak z każdego miejsca na trasie.

A na koniec dziękujemy wszystkim przesyłającym dobrą energię, dobre myśli i za wiarę!