Żeglarski dzień z 49er dla WOŚP

W dniu 28.08.2020 mieliśmy przyjemność gościć na naszym pokładzie Mariusza, który wygrał licytację WOŚP pod hasłem „Żeglarski dzień z olimpijską załogą 49er”.

Nasz żeglarski dzień zaplanowaliśmy w następujący sposób: spotkaliśmy się o godzinie 10:00 w Narodowym Centrum Żeglarstwa w Gdańsku (Górki Zachodnie). Zaczęliśmy od rozgrzewki przy napompowaniu desek SUP. Gdy sprzęt był gotowy ubraliśmy naszego gościa w odzież żeglarską marki ZHIK. Komfort na wodzie to podstawa. Blisko godzinę spędziliśmy na wiosłowaniu. Wypłynęliśmy z mariny NCŻ w stronę Zatoki Gdańskiej. Bezwietrzny poranek stworzył nam wspaniałą okazję do zapoznania się ze sprzętem. Łagodna aczkolwiek długa fala była wyzwaniem, by pozostać na desce. Kilkukrotna kąpiel Mariusza – jak się okazało po raz pierwszy w zatoce w tym roku, w żaden sposób nie zniechęciła go do kolejnych prób.

Gdy tylko wróciliśmy na slip Narodowego Centrum Żeglarstwa przygotowaliśmy 49er’a do zejścia na wodę. Mariusza ubraliśmy dodatkowo w trapez, by mógł swobodnie balastować będąc na pokładzie z Łukaszem. Krótkie szkolenie „na sucho” i panowie ruszyli na wodę. Dzięki uprzejmości NCŻ mieliśmy obstawę w postaci Piotra Butowskiego na pokładzie motorówki typu RIB. Paweł wcielił się w rolę komentatora i fotografa, by uwiecznić te chwile.

Na pokładzie 49er’a Mariusz spędził blisko dwie godziny z małymi przerwami, by złapać oddech. Uśmiech, który towarzyszył mu w czasie żeglugi odpowiedział nam na pytanie „jak jest?”. Nasz gość miał za sobą wiele godzin na morzach, na znacznie większych jednostkach. Udział w licytacji był swoistym spełnieniem marzeń, by wsiąść na małą regatową jednostkę klasy olimpijskiej. Pomimo, że kadłub klasy 49er jest wąski i ma niespełna pięć metrów długości, to powierzchnia żagli na kursie z wiatrem wynosi aż 59 metrów kwadratowych. Wczorajsze warunki panujące na zalewie Wisły Śmiałej pozwoliły osiągnąć prędkość 33 km/h. Odnotowaliśmy to dzięki zegarkom marki Garmin. Przygoda z 49er’em zakończyła się kąpielą gościa. Podczas wychodzenia na balast okazało się, że Mariusz nie wpiął się odpowiednio w trapez i zrobił ładnego „fikołka” do wody. Umiejętności pływackie oraz kamizelka asekuracyjna pozwoliły Mariuszowi poczekać spokojnie w wodzie, a ekipa na pontonie pomogła mu wejść na pokład motorówki.

Nasz żeglarski dzień zakończyliśmy na obiedzie nad rzeką Motławą. Nie ma piękniejszego miejsca niż nabrzeże w samym centrum Miasta Gdańsk.

Cieszymy się, że tegoroczna Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy połączyła siły z Polskim Związkiem Żeglarskim pod hasłem „Wiatr w żagle”. Jesteśmy przekonani, że Mariusz poczuł jak wypełniają się żagle 49er’a. Doświadczył emocji do pełna dzięki olimpijskiej załodze Łukasza i Pawła.